Szanowny Panie Ministrze! Według obecnie obowiązujących przepisów, tj. ustawy z dnia 27 sierpnia 1997
Szanowny Panie Ministrze! Według obecnie obowiązujących przepisów, tj. ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych oraz ustawy z dnia 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej, istnieje możliwość przyznania zasiłku stałego osobie sprawującej opiekę nad dzieckiem, w stosunku do którego wydano orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności. Warunkiem koniecznym wydania takiego orzeczenia jest stwierdzenie, iż osoba niepełnosprawna wymaga stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innych osób w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji. Niezbędnym zaś wymogiem uzyskania zasiłku jest stwierdzenie w orzeczeniu o niepełnosprawności i konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji, edukacji. Nie ulega wątpliwości, że potrzeba przyznania zasiłku takim osobom jest oczywista i niekwestionowana.
Należy jednak podkreślić, że osoby opiekujące się dziećmi niepełnosprawnymi w stopniu innym niż znaczny nie mogą liczyć na uzyskanie stałego zasiłku, mimo iż w orzeczeniu o niepełnosprawności stwierdzono konieczność ich stałego współudziału na co dzień w procesie leczenia, rehabilitacji, edukacji. Przykładem takiej sytuacji jest sprawa Michała G., który według orzeczenia jest upośledzony w stopniu umiarkowanym, jednak wymaga stałego współudziału opiekuna w procesie rehabilitacji. Pozytywne efekty jego leczenia nie byłyby bowiem możliwe bez takiego udziału.
Wydaje się, iż w tej sytuacji prawo uwzględnia niewątpliwie słuszne racje, ale tylko jednej grupy osób niepełnosprawnych. Takie podejście ustawodawcy pozostaje niesprawiedliwe w odczuciu wielu rodziców dzieci niepełnosprawnych o niższym stopniu niepełnosprawności, których rehabilitacja i leczenie dają znaczne efekty tylko dzięki ich stałej obecności i zaangażowaniu. Opieka rodziców wymaga dużych nakładów, związanych na przykład z codziennym dojazdem do szkół specjalnych, które często są oddalone kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zamieszkania. Stawia to rodziców takich dzieci przed dylematem, czy poświęcić się stałej rehabilitacji i opiece nad dzieckiem, która może przynieść znaczącą poprawę stanu jego zdrowia, rezygnując zwykle jednocześnie z pracy zarobkowej, czy też nie rezygnując z działalności zawodowej, mniej czasu poświęcić choremu dziecku. Oczywiste zatem wydaje się, iż ingerencja ustawodawcy w tej sytuacji jest konieczna.
W związku z powyższym zwracam się do pana z pytaniami: czy ministerstwo widzi i zna ten problem, a jeśli tak, to czy podjęte zostały określone działania zmierzające do jego rozwiązania?
Czy istnieje możliwość takiej interpretacji obowiązujących przepisów, aby uwzględniały w większym stopniu interesy dzieci o niższym stopniu niepełnosprawności?
Z wyrazami szacunku
Poseł Marek Zagórski
Białystok, dnia 16 kwietnia 2003 r.