W związku ze złożoną przeze mnie interpelacją poselską numer 720, a dotyczącą nieprawidłowości w
W związku ze złożoną przeze mnie interpelacją poselską numer 720, a dotyczącą nieprawidłowości w postępowaniu prokuratury polegającego na przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego w przedmiocie udzielenia i przyjęcia korzyści majątkowej przez dyrektora samodzielnej placówki ZOZ w Rykach i zapoznania się z ww. treścią doniesienia na kanwie sprawy 3 Ds. 1847/01 prowadzonej przez Prokuraturę Rejonową w Puławach pragnę uzyskać dalsze odpowiedzi od pana ministra na następujące pytania:
1. Czy w działalności prokuratury obowiązuje zasada legalizmu, czy też oportunizmu lub też czy zasada legalizmu w przypadku przestępstw ściganych z urzędu doznaje ograniczeń, a jeżeli tak, to w jakim zakresie?
2. Czy pan minister podejmie działania legislacyjne zmierzające do takich zmian przepisów Kodeksu postępowania karnego, by każde postanowienie o umorzeniu postępowania przygotowawczego podlegało kontroli sądowej?
3. Czy przewiduje pan minister podjęcie działań legislacyjnych w przedmiocie dotyczącym:
a) efektywnego nadzoru służbowego nad postępowaniami przygotowawczymi prowadzonymi przez jednostki prokuratury niższego szczebla,
b) w zakresie szkolenia zawodowego prokuratorów,
c) w zakresie organizacji pracy polegającej na nałożeniu obowiązku obligatoryjnej zmiany rejonów co pewien okres czasu przez prokuratorów prowadzących sprawy z danego terenu.
Powyższe pytania nasuwają mi się na podstawie mojej wiedzy o nieprawidłowościach zaistniałych w prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Puławach postępowaniu przygotowawczym za numerem 3 Ds. 1847/01 oraz w oparciu o liczne informacje uzyskane od funkcjonariuszy Policji.
Sprawa, na którą się powołuje, dotyczy przyjęcia korzyści majątkowej przez dyrektora szpitala w Rykach. Podstawą wszczęcia dochodzenia było doniesienie złożone przez obecnie skazanych w tej sprawie o udzielenie korzyści majątkowej i jej przyjęcia wspomnianemu funkcjonariuszowi publicznemu.
W postępowaniu przygotowawczym osobom udzielającym korzyści majątkowej początkowo nadano status pokrzywdzonego, pouczając ich o przysługujących im prawach. Następnie przedstawiono im zarzuty wręczenia korzyści majątkowej i skierowanie przeciwko nim aktu oskarżenia.
Osobę, która jest pomawiana o przyjęcie korzyści majątkowej, potraktowano w sposób szczególny. W postępowaniu sprawdzającym przyjęto od niej oświadczenie, iż pomówienie o przyjęcie korzyści majątkowej jest oczywiście nieprawdziwe. Jednocześnie ujawniono całość materiału dowodowego, pozwalając tym samym na przygotowanie potencjalnemu podejrzanemu ˝obrony˝, następnie w dniach 1 i 22 lutego br. osoba ta została przesłuchana w charakterze świadka.
W czasopiśmie ˝Wprost˝ nr 5/02 z dnia 3 lutego 2002 r. ukazał się wywiad z Prokuratury Rejonowej w Puławach. Udzielając wywiadu, pani prokurator podała: ˝(...) Tymczasem z ustaleń śledztwa wynika, że dyrektor łapówki nie wziął. Nie ma wątpliwości, że przynajmniej usiłowała wręczyć łapówkę˝.
Za tym rozstrzygnięciem sprawy w zakresie przyjęcia korzyści majątkowej przez dyrektora szpitala w Rykach zapadło w początkowym okresie postępowania przygotowawczego, tj. w ciągu 2 tygodni od wszczęcia dochodzenia, przed zebraniem kompletnego materiału dowodowego. Podejrzewam, że dalsze czynności zmierzały do takiego ˝poszukiwania˝ dowodów, by uzasadnić przedwcześnie podany do publicznej wiadomości zamiar o umorzeniu postępowania przygotowawczego. Stąd też wyjątkowa opieszałość występująca w zbieraniu dowodów, na co zwrócił uwagę prokurator krajowy, udzielając odpowiedzi na moje wystąpienie.
W czasie rozprawy sądowej oskarżeni przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu. Pomówili byłego dyrektora szpitala, że przyjął on od nich korzyść majątkową. Sąd odstąpił od przesłuchania świadków, uznając, iż sprawa jest w sposób dostateczny wyjaśniona. Następnie skazał oskarżonych.
Zapytuję pana ministra: Czy w tej sytuacji, po zapoznaniu się z aktami, poleci prowadzenie postępowania przygotowawczego przeciwko osobie, która przyjęła korzyść majątkową, czy też będzie w tym postępowaniu obowiązywała ˝doktryna˝ Wyszyńskiego, że królową dowodów jest przyznanie się?
Ponieważ prokurator udzielający wywiadu, tj. prokurator rejonowy, który przez kilka lat załatwiał sprawy na terenie Ryk, dlatego rodzi się uzasadnione podejrzenie co do braku obiektywizmu przy prowadzeniu sprawy w podległej mu jednostce. Pozostawienie sprawy na obecnym etapie bez dogłębnego jej wyjaśnienia stawia pod znakiem zapytania konstytucyjną zasadę państwa prawa.
W zaistniałej sytuacji pozwolę sobie na polemikę ze stanowiskiem prokuratora rejonowego, zawartym w odpowiedzi na moją interpelację w następujących kwestiach:
1. Wielokrotne przesłuchania w charakterze świadka osoby, co do której został zebrany materiał dowodowy pozwalający na przedstawienie jej zarzutu, jest zarówno nieetyczne, jak również błędne z punktu widzenia taktyki procesowej. Żąda się bowiem od świadka dostarczenia dowodów, które następnie będą wykorzystane przeciwko tej osobie. Dostarcza się jej również informacji, które pozwalają jej na przygotowanie obrony - mataczenia w sprawie.
2. Celem postępowania przygotowawczego jest m.in. wszechstronnie wyłonienie sprawy. Powierzenie prowadzenia sprawy 3 Ds. 1847/01 asesorowi, osobie młodej bez wystarczającego doświadczenia zawodowego, było błędem, chyba że było to działanie zamierzone. Asesor podlega szczególnemu nadzorowi, co stwarza możliwości wpływania na podejmowanie czynności przez przełożonego, a w konsekwencji na podjęcie końcowej decyzji w sprawie, która to decyzja z uwagi na unormowania prawne nie podlega żadnej kontroli.
Na kanwie tej sprawy, jak również licznych rozmów z funkcjonariuszami Policji pozwolę sobie na następujące stwierdzenie, wiadomości, którymi dysponują prokuratorzy, w szczególności z małym stażem, są w ocenie funkcjonariuszy Policji niewystarczające do wykonania czynności na miejscu przestępstwa. Źle wykonane czynności związane z zabezpieczeniem śladów na miejscu przestępstwa powodują, że faktyczni pokrzywdzeni stają się oskarżonymi, zaś sprawcy unikają odpowiedzialności karnej. Młodzi prokuratorzy, po uzyskaniu nominacji, nie przechodzą żadnych szkoleń, a ich nauka sprowadza się do naprawienia popełnionych błędów stwierdzonych w czasie kontroli spraw przez nadzór służbowy. Stąd też częste zarzuty czynione pod adresem wymiaru sprawiedliwości mogą być następstwem braku wiedzy, nie zaś braku obiektywizmu.
Z poważaniem
Poseł Zygmunt Jerzy Szymański
Ryki, dnia 13 listopada 2002 r.