Szanowny Panie Premierze! W obliczu wzmagających się trudności dotyczących aż 11 obszarów negocjacyjnych związanych

   Szanowny Panie Premierze! W obliczu wzmagających się trudności dotyczących aż 11 obszarów negocjacyjnych związanych z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej coraz bardziej bulwersującą staje się sytuacja nieporadnego tworzenia w sektorze energetyki rynku odnawialnych źródeł energii. Po przyjęciu przez Sejm RP rezolucji z dnia 8 lipca 1999 r. w sprawie wzrostu wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych (Monitor Polski nr 25, poz. 365), będącej z kolei konsekwencją rezolucji z 2 marca 1999 r. w sprawie rozwoju zrównoważonego, minister gospodarki podpisuje w dniu 15 grudnia 2000 r. rozporządzenie (weszło w życie 1 stycznia 2001 r.) wymuszające na rynku energii powstanie nowego sektora wytwórczego opartego na odnawialnych źródłach energii, którego delegacją ustawową jest art. 9 ust. 3 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne (DzU nr 54, poz 348, z późn. nowelizacjami). Treść rozporządzenia, choć nie jest doskonała, lecz wyznacza właściwy model ekonomiczny powstania rynku OZE - oparty na zasadzie popytu i podaży. Niestety, po kilku miesiącach obowiązywania rozporządzenia okazuje się, że mamy do czynienia z absolutnie martwym aktem prawnym. Z powodu braku wyraźnego określenia regresu w stosunku do spółek dystrybucyjnych odmawiających zakupu energii z OZE, żadna ze spółek nie zaakceptowała reguł rozporządzenia - pomimo kilku zaproszeń do przetargów na zakup tej energii spółki najczęściej unieważniały je, argumentując to wysoką ceną oferowanej energii. W rozmowach prywatnych prezesi spółek otwarcie mówią, że wolą płacić kary niż kupować czystą energię z OZE, będąc pewni, że kary nie zachwieją ich kondycji finansowej.

   Jeżeli już minister gospodarki zdecydował się na taki, a nie inny model wykreowania rynku OZE, to zarówno spółki dystrybucyjne, jak i Urząd Regulacji Energetyki powinny w końcu dostrzec treść rozporządzenia i w sposób konsekwentny dostosować do niego dalsze formuły. Tymczasem (pisma URE do spółek dystrybucyjnych z dnia 16 marca, 30 marca oraz wytyczne do ustalania taryf z 18 maja br. - pismo prezesa DTA-610/1937/2001/3B) URE sankcjonuje odejście od zasad wprowadzonych przez rozporządzenie MG z 15 grudnia 2000 r., dopuszczając jedynie takie koszty uzasadnione wynikające z zakupu przez spółki dystrybucyjne energii z OZE, które de facto wynikają z poprzedniego rozporządzenia MG z 2 lutego 1999 r. A te ceny w większości przypadków (dla każdej spółki dystrybucyjnej są one różnie modelowane) zaledwie w 50% pokrywają koszty uzasadnione nowych źródeł.

   Argumentacja takiego podejścia do kwestii cen zakupu zarówno spółek, jak i URE sprowadza się do krytycznej oceny wysokiego poziomu cen oferowanej przez producentów energii z OZE. Jeżeli nawet ceny żądane przez producentów odbiegały od właściwego ich poziomu, to zabrakło dobrej woli w negocjacjach, by ceny te zbliżyć do wartości akceptowalnej przez strony i w rezultacie doprowadza to do falstartu powstania OZE.

   Źle się stało, że cena zakupu energii z OZE nie została określona w obowiązującym rozporządzeniu, tak jak ma to miejsce we wszystkich prawie krajach Unii Europejskiej, lecz poziom jej MG uzależniło od reguł popytu i podaży. Ale jeśli już został wybrany taki model, to konsekwencja w kształtowaniu tego podsektora w pierwszym jego okresie nie powinna budzić żadnych wątpliwości.

   Nawet jeżeli ceny te byłyby przejściowo stosunkowo wysokie, to należy zauważyć, że realny możliwy do osiągnięcia w najbliższych 2 latach wolumen nowych mocy zainstalowanych nie przekroczy 100-150 MW, co daje nie więcej niż 0,4% całkowitej mocy zainstalowanej w kraju, nie może zatem w sposób istotny wpłynąć ani na pogorszenie kondycji zakładów energetycznych, ani też na ceny dla odbiorców końcowych.

   Wszystkie nowe instalacje w dziedzinie OZE, które powstały bądź są w trakcie powstania, opierają swe finansowanie głównie na środkach pochodzących z pomocy państwa. Tym bardziej zatem istotny staje się fakt, by te przedsięwzięcia zostały pomyślnie zrealizowane i mogły skutecznie tworzyć nową strukturę wytwórczą polskiej elektroenergetyki, opartej dziś, jak żadna inna na świecie, w 97% na paliwach kopalnych, zwłaszcza na węglu, powodując gigantyczne skażenie środowiska naturalnego i ciągłe powiększanie efektu cieplarnianego. Działania, które przeszkodzą temu celowi i w rezultacie doprowadzą do marnotrawstwa środków budżetowych, będą w sposób ewidentny obciążały te formacje gospodarki, które pozwalają dziś na nierespektowanie obowiązujących aktów prawnych. Fakt ten spotęgowany jest ciągłym brakiem strategii rozwoju odnawialnych źródeł energii, która mogłaby być, tak jak wzywa rezolucja z 8 lipca 1999 r., przyjęta przez Sejm RP.

   W dobie, kiedy dla dobra przyszłych pokoleń świat tak intensywnie wiąże ekologię z energetyką, jak w Polsce miejsce na pozorowanie właściwych działań. A to dopiero może okazać się bardzo drogie i politycznie niebezpieczne.

   Wobec powyższego pozwalam sobie na zadanie następujących pytań, z uprzejmą prośbą o uzyskanie klarownych na nie odpowiedzi:

   1. Kiedy nastąpi pełna korelacja działań Ministerstwa Gospodarki i Urzędu Regulacji Energetyki w sektorze energetyki odnawialnej? Czy prezes URE ma prawo do nierespektowania rozporządzeń MG?

   2. Czy można, bezkarnie w stosunku do spółek dystrybucyjnych, pozwolić na odmowę zakupu energii z OZE? Czy w przypadku, kiedy źródło zainstalowane jest na terenie innej spółki dystrybucyjnej, zakłady energetyczne mają prawo do odmowy zakupu energii ze źródeł odnawialnych, tłumacząc się brakiem rozwiązań przesyłowych?

   3. Czy prezes Urzędu Regulacji Energetyki może zaniżać poziom akceptowalności cen energii z OZE poniżej ich kosztów wytworzenia?

   4. Jak długo jeszcze duże wodne elektrownie przepływowe będą zaliczane do źródeł odnawialnych (w Unii Europejskiej granicą jest 10MW), pozwalając na pozorowanie znacznie wyższego poziomu produkcji energii z OZE niż jest to w rzeczywistości?

   Poseł Jan Sieńko

   Warszawa, dnia 6 czerwca 2001 r.


Zakopane Domki | rijad | polish cv database | balony | zjeżdżalnie Sasha Love Parade gry mmo Stadium of Sound Test czy moje zaplecze ma moc Muzyka Trance Imprezy Techno Sety Trance Dave The Drummer biografia Johan Gielen biografia